Sprawy przeciwko ubezpieczycielom, którzy nie wypłacili swoim klientom odszkodowania lub zadośćuczynienia w związku z doznaną krzywdą lub znacznie zaniżyli kwotę takiej wypłaty, często nie kończą się po myśli poszkodowanych. Sądy w wielu przypadkach wydają wyroki, które nie zaspokajają w pełni ich roszczeń. Co zatem można zrobić, aby na drodze formalnej odzyskać należną nam kwotę?

Przed apelacją

Przede wszystkim musimy się zastanowić czy w naszej sprawie istnieją okoliczności uzasadniające dokonanie zmian w postępowaniu apelacyjnym dotyczącym zasądzonych nam zbyt niskich kwot odszkodowania. Trzeba mieć bowiem świadomość, że w razie ewentualnej przegranej będziemy obciążeni kosztami sprawy sądowej.

Apelacja - czy warto ją składać w sprawie zaniżonego odszkodowania?

Zaskarżenie wyroku przyznającego nam zbyt niską kwotę odszkodowania lub zadośćuczynienia to często jedyny sposób na sprawiedliwe rozwiązanie naszej sprawy. Apelacja w wielu przypadkach prowadzi więc do uzyskania wyższego świadczenia w stosunku do pierwotnie zasądzonego. Ważne są jednak przesłanki, które aktualnie są powszechnie uznawane przez sądy w tej kwestii. Jeśli więc kwota została rażąco zaniżona sąd może ingerować w wyrok sądu I instancji. Brany jest wówczas pod uwagę stan faktyczny danej sprawy, jak i wyroki sądowe w podobnych sprawach.

Praktyka orzecznicza

Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego sąd apelacyjny może zmieniać wyroki orzeczone w I instancji, "gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy mających na to wpływ jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie, jako rażąco wygórowane lub rażąco niskie”. Korygowanie wyroku jest też zasadne, kiedy sąd pominął ważne okoliczności, które mają wpływ na oszacowanie odpowiednio wysokiego zadośćuczynienia. Niezwykle istotne jest to, że w wielu sprawach sąd II instancji przychyla się do wniosku powoda, orzekając, że zasądzone odszkodowanie lub zadośćuczynienie jest zbyt niskie. 

Apelacja - czy uzyskanie wyższego odszkodowania jest pewne?

Oczywiście każda sprawa jest tak naprawdę inna, zatem orzeczenia sądów II instancji mogą być bardzo różne. Warto jednak podkreślić, że w przypadku sporej części spraw tego typu, kwoty zasądzane przez sądy apelacyjne są znacznie wyższe od tych przyznanych w wyrokach I instancji. Jeśli zatem jesteśmy przekonani, że należy nam się wyższe odszkodowanie lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, warto zdecydować się na dalszą walkę z ubezpieczycielem o należne nam pieniądze.

Czy sąd II instancji może obniżyć nasze odszkodowanie?

W sytuacji, gdy tylko my decydujemy się na zaskarżenie wyroku sądu I instancji, sąd apelacyjny nie może co do zasady uchylić albo zmienić go na naszą niekorzyść. Inaczej sprawa wygląda w przypadku, kiedy druga strona również zdecyduje się na złożenie apelacji. Wówczas istnieje już ryzyko, że możemy otrzymać jeszcze mniej pieniędzy.

Nie powinniśmy się jednak dać zastraszyć i jeśli tylko mamy uzasadnione podejrzenia, że nasze odszkodowanie jest zbyt niskie, musimy podjąć dalszą walkę z ubezpieczycielem. Poprzez skrupulatną analizę naszej sprawy możemy stwierdzić, czy kwota przyznana nam przez sąd jest proporcjonalna w stosunku do poniesionej szkody albo doznanej przez nas krzywdy. Mimo pewnego ryzyka w przypadku wniesienia apelacji również przez ubezpieczyciela nie możemy się poddawać. Istnieje bowiem wiele przykładów wyroków w II instancji, które przyznawały pokrzywdzonym znacznie wyższe kwoty odszkodowania ze względu na rażące zaniżanie ich przez sądy niższej instancji.